LIKE

Zachęcam wszystkich do polubienia mojego fanpage na facebooku, dzięki temu będziecie wiedzieć o nowych projektach i postępach nad nimi.

czwartek, 19 listopada 2015

Iron Man armor- Mark VI


            Nareszcie jest! Trwało to dość długo bo ponad 2 lata z przerwami, ale udało się. Nie było to proste zadanie, wymagało ogromu pracy i determinacji. Liczby mówią same za siebie. Podczas pracy zużyłem:

-300 kartek z bloku technicznego,
-40 klei cyjanopan,
-5 kg szpachli,
-7l żywicy poliestrowej,
-4 m² maty szklanej,
-1l podkładu i 5 sprayów koloru.
-cała zbroja składa się z prawie 100 oddzielnych elementów,

           Nie liczę drobniejszych części i elementów do tego wszystkiego padł mi dremel i musiałem kupić nowy.Podczas sklejania modelu obejrzałem chyba jakieś 15 sezonów seriali i wypiłem z 500 herbatek. Ale po licznych perypetiach i problemach w końcu nadszedł upragniony koniec. 

           Skąd w ogóle wziął się pomysł na taki spory projekt? Otóż najpierw zrobiłem hełm Iron Mana i na tym miało się skończyć, Po tym dużo osób pytało się czy zamierzam wykonać resztę stroju. Początkowo byłem sceptycznie nastawiony i nie miałem zamiaru robić reszty stroju bo wiedziałem że wymaga to dużego nakładu pracy i czasu. Jednak po głębszej analizie doszedłem do wniosku że przyszedł czas na ambitniejszy projekt. Wiec zabrałem się do roboty. 



          Pierwszą kwestią był wybór techniki wykonania. W internecie można spotkać różne stroje/cosplaye wykonywane z pianki eva itp. Jest to dość tanie, proste i wygodne rozwiązanie ale pianka nie jest tak trwała oraz nie  trzyma tak formy i kształtu jak twardy, sztywny materiał, wiec mój wybór padł na żywicę i mate szklaną. Musiałem liczyć się z tym ze całość będzie cięższa i mniej "mobilna", ale wiedziałem że efekt końcowy będzie bardziej widowiskowy. 



         Potrzebny był mi model papercraft całego stroju. Jak wiadomo w internecie wszystko można znaleźć, wiec i z tym nie było problemu. Wybór padł na zbroje MARK IV. Wrzucam tutaj wszystkie  pliki .pdo modelu, które można otworzyć i wydrukować programem  Pepakura-Viewer



Zacząłem drukować, wycinać i sklejać poszczególne elementy stroju. Przyznam, że to mozolna i mało interesująca praca. 


Następnie każdą z części z obydwóch stron nasączyłem żywicą. Powtórzyłem ten zabieg dwa razy, by papier się usztywnił i można było pokryć modele od wewnętrznej strony matą szklaną. Jeden z błedów jaki popełniłem to użycie taśmy papierowej do łączenia papieru w niektórych miejscach. Taśma nie nasącza się żywicą, później lubi się odklejać i w tym miejscu po szpachlowaniu  powstaje pękniecie które trzeba naprawić.



 Po pokryciu części mata szklaną i żywica, każdą wstępnie oszlifowałem i usunąłem naddatki laminatu i wykonałem mocowania. Kolejnym etapem było pokrycie elementów stroju szpachlą (zwykła do szpachlowania karoserii  samochodowej). Nakładałem szpachlę cienkimi warstwami kolejno każda szlifując i poprawiając pojawiające się ubytki. 

Po tym pokryłem całość gęstym podkładem, który wypełnił pory i drobne pęknięcia (też samochodowym, taki w spray jest za rzadki). Pozwoliło mi to lepiej dostrzec i poprawić ewentualne ubytki i niedociągnięcia.


Kolejny etap, czyli mnóstwo drobnych poprawek, szlifowania, dopasowywania do siebie elementów i doklejania mocowań .



Stosowałem kilka rodzajów mocowań; śruby, rzepy, pasy itp.















Po wszystkich poprawkach nałożyłem ostateczną warstwę podkładu i wykonałem buty i drobne części stroju takie jak palce itp. 


 Na samym końcu zająłem się elektroniką, wykonałem oświetlenie na klatce piersiowej i dłoniach. Każde ma własne zasilanie i włącznik by nie prowadzić kabli po całym stroju.


















W końcu nadszedł czas na właściwe malowanie. Zdecydowałem się na półmat bo stwierdziłem, że po malowaniu zwykłym lakierem z połyskiem całość będzie wyglądać jak zabawka z plastiku, poza tym moim zdaniem w filmie zbroja wpada bardziej w półmat niż połysk. Do malowania użyłem trzy rodzaje sprayów. Kolor bordowy półmat -spray MANTA, kolejny to czerwony spray do tapicerki( jest on półprzezroczysty, najpierw nanosiłem bordowy mat a potem cienką warstewkę czerwonego) i złoty spray do felg. Zużyłem trzy spray bordowe i po jednym pozostałych.



















Po malowaniu,każde wgłębienie/fezkę przetarłem pastą postarzającą a krawędzią nadałem efekt zniszczeń/ostać przy pomocy pędzelka i srebrnej farby. Dzięki temu podkreśliłem kształt i krawędzie elementów stroju.















Pozostało tylko złożyć w całość i gotowe. Jak widać kosztowało to mnóstwo czasu i pracy, a i tak jest kilka kwestii, które bym poprawił. W przyszłości mam zamiar wykonać otwierany hełm z lepszym podświetleniem oczu i kilka mniejszych poprawek. Poruszanie się w tym stroju nie należy do najłatwiejszych, ale coś za coś, albo mobilność albo wygląd,  Jest to krótka i zwięzła relacja, nie rozpisywałem się o szczegółach.


Oto efekt finalny.



















9 komentarzy:

  1. Zajebioza!!!!!!!!! ja też chce tak tworzyć :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam ogrom pracy i gratuluje ostatecznego efektu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje za wytrwałość, chęci i cierpliwość, bo na pewno nie było łatwo i niejeden by się poddał. Świetna robota! Zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo Stary ! :D Genialnie to wyszło ! Mam nadzieje że nagrasz jakiś filmik jak się w tym poruszasz :) Kurde sam bym w takim pochodził np po bułki do sklepu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. a jak było ze scalą jak to wymierzałes szczególnie chodzi o hełm?

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Efekt jest świetny, gratuluję wytrwałości i mam nadzieję spotkać Cię gdzieś na konwencie :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Suggestion, curve some plastic over the laces on the shoes to cover the laces

    OdpowiedzUsuń
  8. Zbroja Eredina z Wiedźmina 3 to dopiero byłoby coś :D PS. fajnie by wyglądało jakbyś w tym jeździł na BMW K1

    OdpowiedzUsuń